Z racji tego, że w Krakowie dzisiaj pogoda jak na styczeń przystało, to wrzucam takie zdjęcie.
Dziwnie jest w domu bez Demona. Jakoś tak...pusto. Brakuje cichego przemykania do mojego pokoju, plątania się między nogami jak przyjeżdżałam, gęstego futra i cichego mruczenia. Pozostaje mieć nadzieję, że się znajdzie. Ostatnio w drodze do szkoły postanowiłam już się nie wahać, zawsze podejmować jakąś decyzję, być pewnym siebie. Chwilę później o mało co nie potrącił mnie samochód, przez podjęcie decyzji "wymuszę pierwszeństwo". A idź ty tępa idiotko, niestety głupi ma szczęście. Chyba znowu zamykam się w sobie, nie umiem podjąć konkretnych decyzji, waham się, chcę mieć wszystko nie robiąc nic. Póki co tego się chyba nie da zmienić, zapewne tylko wtedy gdy przyjdzie do mnie komercyjny stworek i sprawi, że życie nabierze barw. Nie pamiętam kiedy ostatnio stworek u mnie zagościł...to było dawno, a organizm mówi, że czas najwyższy aby zagościł na nowo. Gdy tylko była okazja, gdy tylko o tym pomyślałam, gdy już miało być wszystko ok...nagle pękło jak bańka mydlana. Czas się wreszcie pozbierać i znaleźć siłę, która w tym pomoże.
sobota, 31 marca 2012
czwartek, 29 marca 2012
No time.
Na zdjęciu pequeno gatito, czyli Klara :)
Pomimo ogólnego braku czasu czuję, że coś się zmienia.
Staję się bardziej ironiczna i obojętna na innych. Może to i lepiej. Odzwyczajam się od osoby, która była dla mnie ważna. Jej widok w sytuacjach...najróżniejszych już nie przywraca mnie o palpitacje serca lub ewentualne zmoczenie oczu. Po prostu bycie obojętnym to chyba najlepsze rozwiązanie. Mimo tego, że jest wiosna ja się zamykam w swoim małym świecie. Ten tydzień szczególnie o tym świadczy. Skupiam się na czymś co przyniesie mi korzyść w przyszłości, przez co moje życie towarzyskie nieco upada. Ale to i tak najwyższy czas na chwilkę od niego odpocząć. Zdecydowanie zwierzęta są wspaniałe, dają dużo ukojenia i zawsze wysłuchają. Jutro kolejny dzień, w którym trzeba zmierzyć się ze szkołą, a potem weekend, na który nawet się cieszę. Będę miała czas posiedzieć sobie w spokoju, pouczyć się i może zrobić coś dobrego do jedzonka. Zastanowić się, rozplanować, oglądnąć kolejny sezon Gossip Girl i porobić inne przyziemne rzeczy.
Ale tymczasem dobranoc ;)
Pomimo ogólnego braku czasu czuję, że coś się zmienia.
Staję się bardziej ironiczna i obojętna na innych. Może to i lepiej. Odzwyczajam się od osoby, która była dla mnie ważna. Jej widok w sytuacjach...najróżniejszych już nie przywraca mnie o palpitacje serca lub ewentualne zmoczenie oczu. Po prostu bycie obojętnym to chyba najlepsze rozwiązanie. Mimo tego, że jest wiosna ja się zamykam w swoim małym świecie. Ten tydzień szczególnie o tym świadczy. Skupiam się na czymś co przyniesie mi korzyść w przyszłości, przez co moje życie towarzyskie nieco upada. Ale to i tak najwyższy czas na chwilkę od niego odpocząć. Zdecydowanie zwierzęta są wspaniałe, dają dużo ukojenia i zawsze wysłuchają. Jutro kolejny dzień, w którym trzeba zmierzyć się ze szkołą, a potem weekend, na który nawet się cieszę. Będę miała czas posiedzieć sobie w spokoju, pouczyć się i może zrobić coś dobrego do jedzonka. Zastanowić się, rozplanować, oglądnąć kolejny sezon Gossip Girl i porobić inne przyziemne rzeczy.
Ale tymczasem dobranoc ;)
sobota, 24 marca 2012
Cheers to the freakin' weekend
Zdecydowanie należała mi się taka noc jak wczorajsza. Nie wiem co prawda za co, bo w szkole ostatnio kiepsko, ale na pewno się należała. Spotkałam dużo znajomych, pobiłyśmy z Chicą rekord, ogólnie baaardzo pozytywnie, a dzisiaj cały dzień u konia z Chicą i też dobrze spędzony czas.
Dziwne uczucie czuć się tak niesamowicie mocnym psychicznie po czym oddala się bliska osoba i ogarnia słabość oraz smutek. Ta osoba daje mi niesamowitą podporę. Nie musimy praktycznie rozmawiać, wystarczy tylko jej obecność, a ja się czuję jakbym mogła góry przenosić. Jest to trochę smutne, że sama nie potrafię sobie tak świetnie radzić, ale z drugiej strony to na prawdę niesamowite aby taka więź nas łączyła. Cieszę się, że znam takich ludzi i wiem, że zawsze mogę liczyć na pomocz ich strony. Szkoda tylko, że zawiodłam się na osobie, która wiedziała o mnie dużo więcej niż powinna.
Lepiej będzie jednak nie psuć sobie humoru rozmyślając o tym. Życzę wszystkim dobrego wieczoru (czy też imprezy) i efektywnej nauki jutro ! :D
Dziwne uczucie czuć się tak niesamowicie mocnym psychicznie po czym oddala się bliska osoba i ogarnia słabość oraz smutek. Ta osoba daje mi niesamowitą podporę. Nie musimy praktycznie rozmawiać, wystarczy tylko jej obecność, a ja się czuję jakbym mogła góry przenosić. Jest to trochę smutne, że sama nie potrafię sobie tak świetnie radzić, ale z drugiej strony to na prawdę niesamowite aby taka więź nas łączyła. Cieszę się, że znam takich ludzi i wiem, że zawsze mogę liczyć na pomocz ich strony. Szkoda tylko, że zawiodłam się na osobie, która wiedziała o mnie dużo więcej niż powinna.
Lepiej będzie jednak nie psuć sobie humoru rozmyślając o tym. Życzę wszystkim dobrego wieczoru (czy też imprezy) i efektywnej nauki jutro ! :D
środa, 21 marca 2012
Pierwszy dzien wiosny !
W tym roku dzień wagarowicza spędziłam po raz pierwszy od długiego czasu w szkole. Może nie dokładnie to ujęłam, bo przyszłam dopiero na 4 godzinę lekcyjną (trzeba się przecież wyspać !), jeden polski, wykrywanie glukozy na biologii, chemia i koniec. Osób nie było za wiele, ale wszystkie ważniejsze dla mnie zagościły w szkole. Pozdrawiam wszystkich którzy dali się złapać niebieskim, a w szczególności grupkę nad Wisłą z umierającym kolegą. Tak właśnie dzisiaj większość młodzieży siedziała w stanie niezwykłej wesołości.
Ale przecież nie dzień wagarowicza jest prawdziwym świętem. Tak na prawdę to chodzi o pierwszy dzień wiosny. Może w Krakowie nie było tego czuć przez cały dzień, ale przez jakąś część na pewno. Podobno wszystko co dobre zaczyna się właśnie na wiosnę. Mam nadzieję, że właśnie tak jest. Słońce daje mi wiele energii i jakiegoś spokoju wewnętrznego. Zdecydowanie mniej się stresuję i nawet jak zapowiada się coś strasznie złego (np. jutrzejsza poprawa z chemii na którą nic nie umiem), to nie panikuję tylko stwierdzam "jakoś dam radę". Nie mam na nic czasu, ale się nie spieszę....za dużo stresu w zeszłym tygodniu, aby teraz przez to kolejny raz przechodzić. Życzę więc wszystkim samych dobrych rzeczy oraz dobrej nocki :)
"-Ej idziemy po szkole na piwo ?
-Czytasz mi w myślach..."
<3
Ale przecież nie dzień wagarowicza jest prawdziwym świętem. Tak na prawdę to chodzi o pierwszy dzień wiosny. Może w Krakowie nie było tego czuć przez cały dzień, ale przez jakąś część na pewno. Podobno wszystko co dobre zaczyna się właśnie na wiosnę. Mam nadzieję, że właśnie tak jest. Słońce daje mi wiele energii i jakiegoś spokoju wewnętrznego. Zdecydowanie mniej się stresuję i nawet jak zapowiada się coś strasznie złego (np. jutrzejsza poprawa z chemii na którą nic nie umiem), to nie panikuję tylko stwierdzam "jakoś dam radę". Nie mam na nic czasu, ale się nie spieszę....za dużo stresu w zeszłym tygodniu, aby teraz przez to kolejny raz przechodzić. Życzę więc wszystkim samych dobrych rzeczy oraz dobrej nocki :)
"-Ej idziemy po szkole na piwo ?
-Czytasz mi w myślach..."
<3
niedziela, 18 marca 2012
Witajcie, witajcie :)
Z racji tego, że to pierwsza notka wypadałoby się przedstawić. Mam na imię...albo po prostu jestem Ms Gatito. Dlaczego akurat tak ? Przede wszystkim gatitio po hiszpańsku znaczy "kotek". Nie bez powodu taka nazwa. Przede wszystkim tak byłam nazywana przez jedną z ważnych dla mnie osób, po drugie: często jestem porównywana przez znajomych właśnie do kota. Raz niezależna i chodząca własnymi ścieżkami nie zważając na innych, a raz kochana i do przytulania. Myślę, że dokładnego wieku nie musicie znać, ale określenie "licealny" powinno wam wystarczyć. Czy to będzie pamiętnik ? Może w jakieś części tak, ale bardziej jestem nastawiona na różnego rodzaju spostrzeżenia z życia wzięte. Chociaż kto wie, kobieta zmienną jest. Chyba wystarczy tyle jeśli chodzi o przedstawianie.
Po niezwykle ciężkim tygodniu w szkole, którego przeżyłam tylko dzięki ciągłemu piciu kawy i małym odstresowywaczom, a zmęczenie psychiczne i fizyczne sięgały zenitu, dostałam zasłużony odpoczynek w weekend. To nie znaczy wcale, że spałam do południa i wygrzewałam się całymi dniami na tarasie. Przede wszystkim były to dwa dni spędzone bez stresu (wreszcie !), a po drugie przeniosłam się znowu do tego co było kiedyś, ale tym razem z innymi ludźmi. Bardzo za tym tęskniłam i czuję się cudownie ze świadomością, że to dopiero początek. Jak to jest, że dopiero teraz sobie uświadamiam ile niewłaściwych osób na swojej drodze spotkałam ? Ale to dobrze, bo dzięki temu teraz mogę docenić moich przyjaciół, a oni są niezwykle ważni. Każdemu życzę, aby miał tyle wsparcia od bliskich ile ja mam od nich.
Jakie spostrzeżenie po tym weekendzie ? Hmmm...Może takie, że gdyby wracanie o ludzkiej godzinie do swojego domu, albo przynajmniej wrócenie do SWOJEGO domu było obowiązkiem każdego obywatela, to pewnie miałabym się kiedy nauczyć czegokolwiek na jutro.
Życzę dobrej nocy i dorzucam jeszcze weekendowe "zdjęcie" i chyba tylko ja wiem co na nim się znajduje...
Ms Gatito
:)
Po niezwykle ciężkim tygodniu w szkole, którego przeżyłam tylko dzięki ciągłemu piciu kawy i małym odstresowywaczom, a zmęczenie psychiczne i fizyczne sięgały zenitu, dostałam zasłużony odpoczynek w weekend. To nie znaczy wcale, że spałam do południa i wygrzewałam się całymi dniami na tarasie. Przede wszystkim były to dwa dni spędzone bez stresu (wreszcie !), a po drugie przeniosłam się znowu do tego co było kiedyś, ale tym razem z innymi ludźmi. Bardzo za tym tęskniłam i czuję się cudownie ze świadomością, że to dopiero początek. Jak to jest, że dopiero teraz sobie uświadamiam ile niewłaściwych osób na swojej drodze spotkałam ? Ale to dobrze, bo dzięki temu teraz mogę docenić moich przyjaciół, a oni są niezwykle ważni. Każdemu życzę, aby miał tyle wsparcia od bliskich ile ja mam od nich.
Jakie spostrzeżenie po tym weekendzie ? Hmmm...Może takie, że gdyby wracanie o ludzkiej godzinie do swojego domu, albo przynajmniej wrócenie do SWOJEGO domu było obowiązkiem każdego obywatela, to pewnie miałabym się kiedy nauczyć czegokolwiek na jutro.
Życzę dobrej nocy i dorzucam jeszcze weekendowe "zdjęcie" i chyba tylko ja wiem co na nim się znajduje...
Ms Gatito
:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

