Zdecydowanie należała mi się taka noc jak wczorajsza. Nie wiem co prawda za co, bo w szkole ostatnio kiepsko, ale na pewno się należała. Spotkałam dużo znajomych, pobiłyśmy z Chicą rekord, ogólnie baaardzo pozytywnie, a dzisiaj cały dzień u konia z Chicą i też dobrze spędzony czas.
Dziwne uczucie czuć się tak niesamowicie mocnym psychicznie po czym oddala się bliska osoba i ogarnia słabość oraz smutek. Ta osoba daje mi niesamowitą podporę. Nie musimy praktycznie rozmawiać, wystarczy tylko jej obecność, a ja się czuję jakbym mogła góry przenosić. Jest to trochę smutne, że sama nie potrafię sobie tak świetnie radzić, ale z drugiej strony to na prawdę niesamowite aby taka więź nas łączyła. Cieszę się, że znam takich ludzi i wiem, że zawsze mogę liczyć na pomocz ich strony. Szkoda tylko, że zawiodłam się na osobie, która wiedziała o mnie dużo więcej niż powinna.
Lepiej będzie jednak nie psuć sobie humoru rozmyślając o tym. Życzę wszystkim dobrego wieczoru (czy też imprezy) i efektywnej nauki jutro ! :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz