środa, 21 marca 2012

Pierwszy dzien wiosny !

 W tym roku dzień wagarowicza spędziłam po raz pierwszy od długiego czasu w szkole. Może nie dokładnie to ujęłam, bo przyszłam dopiero na 4 godzinę lekcyjną (trzeba się przecież wyspać !), jeden polski, wykrywanie glukozy na biologii, chemia i koniec. Osób nie było za wiele, ale wszystkie ważniejsze dla mnie zagościły w szkole. Pozdrawiam wszystkich którzy dali się złapać niebieskim, a w szczególności grupkę nad Wisłą z umierającym kolegą. Tak właśnie dzisiaj większość młodzieży siedziała w stanie niezwykłej wesołości.
 Ale przecież nie dzień wagarowicza jest prawdziwym świętem. Tak na prawdę to chodzi o pierwszy dzień wiosny. Może w Krakowie nie było tego czuć przez cały dzień, ale przez jakąś część na pewno. Podobno wszystko co dobre zaczyna się właśnie na wiosnę. Mam nadzieję, że właśnie tak jest. Słońce daje mi wiele energii i jakiegoś spokoju wewnętrznego. Zdecydowanie mniej się stresuję i nawet jak zapowiada się coś strasznie złego (np. jutrzejsza poprawa z chemii na którą nic nie umiem), to nie panikuję tylko stwierdzam "jakoś dam radę". Nie mam na nic czasu, ale się nie spieszę....za dużo stresu w zeszłym tygodniu, aby teraz przez to kolejny raz przechodzić. Życzę więc wszystkim samych dobrych rzeczy oraz dobrej nocki :)









"-Ej idziemy po szkole na piwo ?
-Czytasz mi w myślach..."
<3

1 komentarz: